Teen drama dla dorosłych? 8 seriali o młodzieży nie tylko dla nastolatków.

Nie wiem jak Wy, ale ja chyba częściowo utknęłam w procesie dojrzewania. Tęskni mi się za czasami, gdy wszystko było ekscytujące i nowe. Gdy życie rozpościerało się przede mną jak ogromny, kolorowy perski dywan możliwości.  Pewnie trochę idealizuję ten czas i jak się dłużej zastanowię, wcale nie chciałabym do niego wrócić, ale to nie przeszkadza mi w namiętnym oglądaniu seriali dla młodzieży.

W zasadzie myślę, że zasłużyłam na poziom ekspercki, bo oglądam absolutnie wszystko. WSZYSTKO. Tak. I wcale się tego nie wstydzę, bo choć widziałam bardzo dużo badziewia, widziałam też rzeczy bardzo dobre. I tymi dobrymi się chciałam z Wami podzielić. Oto 8 seriali dla młodzieży, które z przyjemnością obejrzycie (lub przypomnicie sobie) jako dorośli. 

1. Friday Night Lights

Serial o licealnej drużynie football’u amerykańskiego??? Seriously?! Gdybym nie miała tego już za sobą, też bym nie uwierzyła. A to jest naprawdę dobre! Jeśli macie dość lukrowanych, wydumanych historii – sięgnijcie po ten serial – znajdziecie tu klasyczne motywy przewijające się w absolutnie wszystkich produkcjach dla młodzieży, ale ten serial jest najbliżej życia ze wszystkich znanych mi produkcji. 

2. SKINS (wersja brytyjska)

Rewelacja. Bezkompromisowy, brutalny, śmieszny i żenujący. Żałuję, że już się skończył. A co mi tam, zacznę oglądać od nowa. Tyle w temacie. Po prostu must see.

3. My So-Called Life

Świetnie napisany serial. Dla introwertyków, indywidualistów i wrażliwców. A poza tym, Jared Leto ❤

4. Buffy the Vampire Slayer 

Moja niekwestionowana największa serialowa miłość z gatunku teen/high school drama. Też obejrzana dopiero po 30. roku życia. Może pierwszy sezon i pół drugiego to nie jest coś, do czego chciałabym wrócić, ale potem jest świetnie. Mała blondyna walcząca z demonami wychodzącymi wrót piekieł umiejscowionymi pod miejscowym liceum – petarda. Kilka odcinków wciska w fotel. Rewelacyjne dialogi, świetna historia, ulubiona grupa przyjaciół. Mnóstwo odniesień do przeróżnych tekstów kultury. W tym serialu jest wszystko, czego potrzebujecie. 

5. Freeks and Geeks

Słodko-gorzki. Zobaczycie w nim wiele znajomych twarzy w młodszych wcieleniach. Jeśli lubicie Judd’a Apatov’a i Paul’a Feig’a, ten serial Wam się spodoba.

6. Dawson’s Creek

„Jezioro marzeń” leciało w telewizji jak byłam na przełomie liceum i studiów. Jako zbuntowana nastolatka nie zniżałam się wtedy do oglądania czegoś o takim tytule. Wtedy to się czytało Joyce’a i Bułhakova, a nie oglądało takie bzdety (omg, ależ byłam snobem). Obejrzałam więc Jezioro dopiero po 30. i byłam w szoku. To. Jest. Dobre! Trochę może przeintelektualizowane dialogi niepasujące do kilkunastoletnich dzieciaków mnie lekko na początku odstręczały, ale może właśnie dlatego tak dobrze się to ogląda już w dorosłości. Polecam – dużo odniesień do kina, dobra proporcja komediowości i dramatyczności. Nawet ten młodzieńczy melodramatyzm jakoś mnie bardziej wzruszał niż irytował. 

7. Glee†

To propozycja raczej dla zagorzałych fanów grupowego śpiewania. Ja do nich należę i praktykuję, więc glee jest dla mnie (przynajmniej 1 sezon) absolutnym faworytem. Jeśli nie lubicie, gdy ktoś w filmie lub serialu nagle zaczyna śpiewać i tańczyć – raczej nie powinniście tego oglądać. Jeśli jednak się na to zdecydujecie, możecie liczyć na dużą porcję ciętych dialogów, mądrą lekcję tolerancji, mnóóóóóstwoooo coverów i sceny wyciskające łzy w oczach w każdym odcinku (nooo, prawie). 

8. Sex Education

Nastolatki, seks, problemy z seksem. To nie może się nie udać. Świetne połączenie lekkości i głębi. 

A wy co polecacie? Uwolnijcie wewnętrznego nastolatka! On tam gdzieś na pewno jest!